czwartek, 28 stycznia 2016

Pomiędzy jednymi, a drugimi pączkami przepis na coś lżejszego ;) Mocno czekoladowe, przepyszne i bardzo zdrowe trufle. Są niezwykle łatwe i szybkie do zrobienia. Pachną obłędnie... Tak, jak pachnieć może tylko pomarańcza z czekoladą Z dodatkami można dowolnie kombinować - dodawać różne orzechy, obtoczyć można je w czekoladzie, wiórkach kokosowych czy tak jak w moim przypadku, w gorzkim kakao. Deser w lekkim wydaniu. Co jakiś czas i takie u mnie znajdziecie, tym bardziej, że po zwolnieniu znowu wracam do sportu :) Sobie i mamie na http://s-mumo.pl/ zamówiłam już kije do nordic walking, będziemy spacerowały z ciocią, która jest wielką entuzjastką tego sportu ;) Przy okazji zamówiłam także śpiwory, przydadzą się nie tylko pod namiot, ale także w domu - po różnych imprezach często nocują u nas goście, a kołder mało, śpiwór jest w takich przypadkach niezastąpiony :)


 Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, proszę o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres konsek_ewa@o2.pl lub zostaw w komentarzu na facebooku. Fotografię opublikuję na facebookowym profilu Domowej cukierni Ewy :)

 

Składniki:

  • 200 g suszonych daktyli
  • sok i skórka z 1 pomarańczy
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu pomarańczowego
  • 75 g gorzkiego kakao
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 75 g orzechów włoskich

 

+

  • kakao do obtoczenia

 

Daktyle posiekać na mniejsze kawałki i przełożyć do garnuszka. Dodać sok i miąższ z pomarańczy oraz ekstrakt pomarańczowy. Gotować na wolnym ogniu przez około 12 minut, mieszając co jakiś czas. Delikatnie przestudzić i zblendować. 

Orzechy i czekoladę posiekać i razem z kakao dodać do masy daktylowo-pomarańczowej, dokładnie wymieszać. Schłodzić w lodówce przez 3-4 godziny. 

Po tym czasie z masy formować kulki, obtaczać je w kakao. Smacznego! :)

środa, 27 stycznia 2016

Kilka dni w domu, a ja już nie mam co robić ;) Książki przeczytane, filmy obejrzane, Internet przeglądnięty dokładnie... Na szczęście mogę liczyć na przyjaciół, którzy co jakiś czas mnie odwiedzają. Jeszcze przed przymusowym "urlopem" odwiedziło nas wujostwo. Dawno nie widziałam Ich aż tak odprężonych. Wszystko dlatego, że udało Im się wreszcie rozwiązać problem, z którym borykali się od pewnego czasu. Ktoś przekonał ich, że polisy inwestycyjne są świetnym pomysłem, jednak okazało się, że to nie takie fajne jak początkowo się wydawało, trudno było Im zrezygnować z ubezpieczenia inwestycyjnego. Na całe szczęście znaleźli Kancelarię, która pomogła Im rozwiązać polisę bezkosztowo. Taki sukces należało uczcić ;) Oprócz domowej nalewki, na stole pojawiły się także pączki. Nie byle jakie, bo z czekoladą, płynną (!), delikatnie oprószone cukrem pudrem... Smakują bajecznie ;) Ciasto z dodatkiem całych jajek, dzięki czemu jest stabilniejsze i łatwiejsze do smażenia.  Karnawał w pełni :) Polecam!

 

 Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, proszę o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres konsek_ewa@o2.pl lub zostaw w komentarzu na facebooku. Fotografię opublikuję na facebookowym profilu Domowej cukierni Ewy :)


Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka
  • 60 g masła
  • 50 g cukru
  • 20 g świeżych lub 10 g suchych drożdży
  • 1 łyżka wódki/rumu/ekstraktu z wanilii

+

  • 100 g mlecznej czekolady
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • cukier puder

 

Masło roztopić, odłożyć do przestudzenia.

Mąkę przesiać, połączyć z suchymi drożdżami (ze świeżymi wcześniej zrobić rozczyn). Dodać mleko, jajka, cukier i ekstrakt waniliowy, wyrobić gładkie ciasto. Dodać roztopione masło,wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie elastyczne i miękkie. Wyrobione ciasto uformować w kulę, przełożyć do naczynia, przykryć lnianą ściereczkę i odstawić w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny.

Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószony mąką blat. Rozwałkować na grubość około 1,3 cm i wycinać kółka o średnicy 7-7,5 cm. Odkładać je na blachę, oprószoną mąką do pieczenia, do podwojenia objętości.

Wyrośnięte pączki smażyć w oleju rozgrzanym do 175 stopni, po kilka minut z każdej strony. Odkładać na bibułkę do odsączenia. 

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, delikatnie przestudzić. 

Przestudzoną, płynną czekoladę przełożyć do rękawa cukierniczego i nadziewać pączki. Oprószyć cukrem pudrem. Smacznego :)

 

Tagi: czekolada
00:24, ewa_ciasteczkowakraina , Tłusty Czwartek
Link Komentarze (26) »
poniedziałek, 25 stycznia 2016

Powiem nieskromnie, że ta sałatka jest genialna ;) Sos bije na głowę wszystkie kombinacje smakowe, jedząc, można poczuć się jak w niebie. Nie, nie przesadzam ;) Bardzo ciekawa kombinacja smakowa. Doskonale komponuje się z winem, idealny pomysł na pyszną, romantyczną kolację we dwoje ;) Sos balsamiczno - czekoladowy z dodatkiem oleju rzepakowego - bajka :) Sam Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega – 3 i dlatego często wykorzystuję go w swojej kuchni nawet, a może przede wszystkim w takich niecodziennych kompozycjach smakowych. Polecam bardzo!

 

  Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, proszę o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres konsek_ewa@o2.pl lub zostaw w komentarzu na facebooku. Fotografię opublikuję na facebookowym profilu Domowej cukierni Ewy :)

 

Składniki:

  • 1/2 sałaty lodowej
  • 125 g sera mozzarella
  • 2 łyżki śmietany 30%
  • 250 g świeżych malin
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1/4 szklanki orzechów włoskich
  • garść migdałów

 

Sos balsamiczno-czekoladowy 

  • 200 g malin 
  • 1 łyżka miodu
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • szczypta soli i pieprzu
  • 2 łyżeczki oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka kakao
  • 1 kostka gorzkiej czekolady

+

  • kilka małych bułeczek
  • olej rzepakowy

 

Do garnuszka przełożyć wszystkie składniki na sos, z wyjątkiem czekolady, zagotować, cały czas mieszając. Zdjąć z ognia i zmiksować. Przetrzeć przez sitko (opcjonalnie, jeśli chcemy uzyskać gładki sos), ponownie podgrzać, dodać czekoladę i wymieszać do jej rozpuszczenia. Odłożyć.

Sałatę lodową opłukać, osuszyć porwać na mniejsze kawałki, wyłożyć na dno miseczek. Mozzarellę rozdrobnić, odrywając jej kolejne części. Skropić śmietanką, ułożyć na sałacie, delikatnie oprószyć solą i pieprzem. Dodać posypane cukrem maliny oraz zarumienione na patelni i posiekane orzechy i migdały. Polać sosem czekoladowym. Podawać z opiekanymi bułeczkami, delikatnie skropionymi olejem rzepakowym. Smacznego :)


Bawię się z:

18:54, ewa_ciasteczkowakraina , Inne
Link Komentarze (26) »

Kilka dni temu miałam drobny zabieg chirurgiczny, niby nic wielkiego, ale żadnej, większej pracy nie mogę wykonywać, byle do czwartku ;) Przezornie, już wcześniej, zaopatrzyłam się w kilka książek, głównie z tematyki społeczno-obyczajowej. Z internetowej księgarni http://tezeusz.pl/ zamówiłam kilka powieści Sparksa, dobrze się je czyta :) Tym razem wybrałam "Najdłuższą Podróż" i "Anioła Stróża" - tych jeszcze nie czytałam. Może to i nie literatura z najwyższej półki, ale lubię książki tego autora, można się przy nich zrelaksować i miło spędzić czas. Sama dostawa też ekspresowa, także teraz, większość czasu, zamiast w kuchni, czas spędzam z książką w ręku ;) Jeszcze przed zabiegam nasmażyłam nam pączków ;) Małe, szybkie i niezawodne. Szybkie i naprawdę łatwe do zrobienia, na waniliowym serku homogenizowanym, obtoczone w cukrowo-cynamonowej posypce... Pachną nieziemsko, a smakują jeszcze lepiej, ciężko się od nich oderwać ;) Polecam, bardzo!

 

 Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, proszę o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres konsek_ewa@o2.pl lub zostaw w komentarzu na facebooku. Fotografię opublikuję na facebookowym profilu Domowej cukierni Ewy :)

 

Składniki:

  • 200 g serka homogenizowanego waniliowego
  • 3 jajka
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

+

  • drobny cukier do wypieków
  • cynamon

 

Cukier wymieszać z cynamonem, odłożyć.

Serek wymieszać z jajkami, dodać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i sól. Całość dokładnie wymieszać widelcem.

Olej rozgrzać do temperatury 175 stopni. Łyżeczką nakładać porcję ciasta na rozgrzany olej, smażyć na złoty kolor.

Usmażone pączki odkładać na papier, do odsączenia. Jeszcze ciepłe obtoczyć w cynamonowym cukrze. Smacznego :)

 

piątek, 22 stycznia 2016

Żyjemy w takim świecie, w którym niezbędne wydaje się być ciągłe dokształcanie czy podnoszenie kwalifikacji... Owszem, nikt nikogo do tego nie zmusza, ale są ludzie, którzy po prostu czują taką potrzebę. Mam koleżankę, która średnio raz w miesiącu bierze udział w różnego rodzaju kursach i szkoleniach. Czasem z polecenia firmy, czasem z własnej inicjatywy. Ostatnio, brała udział w szkoleniu z zakresu doradztwa, samo szkolenie trwało ponad 3 miesiące, a jego zwieńczeniem jest certyfikat green belt, przyznawany nie za samo uczestnictwo, to potwierdzenie umiejętności skutecznego i efektywnego prowadzenia projektów six sigma. Koleżanka opowiadała o tym z taką pasją, pozazdrościć ;) Tym razem ja mogłam Jej zaimponować tylko deserem, ostatni kurs skończyłam dobre pół roku temu ;) Myślę, że mi się udało, bo komu nie zasmakowałyby czekoladowe miseczki po brzegi wypełnione lekko słonym, słodkim kremem z masła orzechowego? Smak niesamowity, połączenie doskonałe. Zjadłyśmy wszystko niespodziewanie szybko, a pózniej Lidka przeszła do dalszej dyskusji na temat ostatniego szkolenia... Czemu zrobiłam tylko jeden deser?! ;)

 

  Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, proszę o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres konsek_ewa@o2.pl lub zostaw w komentarzu na facebooku. Fotografię opublikuję na facebookowym profilu Domowej cukierni Ewy :)


Składniki:

  • czekoladowe foremki
  • 1/2 szklanki masła orzechowego
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

 

Przygotować czekoladowe foremki.

Masło orzechowe, cukier puder i ekstrakt waniliowy zmiksować do otrzymania gładkiej, plastycznej konsystencji. 

Masę orzechową nakładać do czekoladowych foremek, schłodzić w lodówce przez kilka minut. Smacznego :)

00:24, ewa_ciasteczkowakraina , Pralinki
Link Komentarze (22) »
środa, 20 stycznia 2016

Chrupiące i delikatne czekoladowe foremki, które są bardzo łatwe do zrobienia. Przyjemnie pękają przy pierwszym kęsie, napełnienie ulubionym kremem, smakują rewelacyjnie. Przygotować można je wcześniej, później wystarczy przechowywać je w lodówce. W następnym wpisie pokażę Wam swój pomysł na ich wypełnienie. Takim deserem można szybko i skutecznie poprawić sobie humor po ciężkim i intensywnym dniu. U nas ostatnio mnóstwo takich... Auto nie chce mnie słuchać ;) Ciągle coś mu dolega, a ja przeglądam tylko stronę http://www.mamauto.pl/ w poszukiwaniu niezbędnych części. Nie, ja nie znam się na samochodach, mąż udziela mi szczegółowych instrukcji, z resztą strona jest tak przejrzysta, części jest mnóstwo, do wielu typów samochodów, że zawsze znajdują wszystko co akurat jest mi potrzebne, przynajmniej z tym nie mam problemów ;)

 

  Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, proszę o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres konsek_ewa@o2.pl lub zostaw w komentarzu na facebooku. Fotografię opublikuję na facebookowym profilu Domowej cukierni Ewy :)

 

Składniki:

  • 150 g gorzkiej lub deserowej czekolady
  • papilotki

 

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Wyłączyć palnik, garnuszek z płynną czekoladą pozostawić nad parą.

Dno i boki papilotek smarować pędzelkiem uprzednio zamoczonym w czekoladzie. Odstawić na kilka minut do lodówki. Gdy pierwsza warstwa zastygnie, nałożyć kolejną i ponownie odstawić do zastygnięcia.

Z dobrze schłodzonych i zastygniętych czekoladowych foremek, zdjąć papier - najlepiej najpierw zdjąć boki, a na końcu spód. Przechowywać w lodówce. Smacznego :)

 


Tagi: czekolada
01:17, ewa_ciasteczkowakraina , Desery
Link Komentarze (25) »
wtorek, 19 stycznia 2016

Pyszne ciasteczka dla małych i dużych wielbicieli masła orzechowego i czekolady. Bardzo sycące, niezbyt słodkie. Prosty przepis, szybkie wykonanie, idealne na ciepło z kubkiem mleka :) Ocieplą każdy zimowy dzień, zbliżą nas do wiosny ;) U mnie wraz z nadejściem tej pory roku rozpoczną się kolejne remonty, tym razem poważniejsze, jeszcze nieraz o nich usłyszycie, rozbudowa domu nie jest łatwą ani szybką sprawą. Już nie mogę się doczekać chwili, w której będę mogła zacząć wybierać koloru farby do sypialni, rodzaju paneli do salonu... A salon będziemy mieli naprawdę ogromy ;) Marzy mi się w nim drewniana, ciemna podłoga, taka, która wystarczy na lata. O to akurat zadba http://www.prodexpol.pl/, więc nie mam się czym martwić. Kobiety, przynajmniej w większej części bardzo lubią urządzanie domu, ja nie jestem tutaj wyjątkiem, w głowie mam już wszystko obmyślone... Oprócz ciemnej, drewnianej podłogi w salonie, nieco jaśniejsze panele w jadalni... Jak na razie mogę tylko pomarzyć, ale ten rok wreszcie będę mogła zacząć je spełniać :)

 

  Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, proszę o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres konsek_ewa@o2.pl lub zostaw w komentarzu na facebooku. Fotografię opublikuję na facebookowym profilu Domowej cukierni Ewy :)

Składniki:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 300 g masła orzechowego
  • 60 g miękkiego masła
  • 225 g brązowego cukru
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 200 g kropelek czekoladowych

 

Masło orzechowe, masło i cukier utrzeć na jasną, puszystą masę, dodawać jajka, jedno po drugim, cały czas ucierając. Dodać ekstrakt waniliowy i zmiksować tylko do połączenia składników.

Mąkę przesiać z sodą, dodać do masy maślanej i zmiksować. Wmieszać czekoladowe kropelki. 

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia wykładać czubatą łyżkę masy (u mnie łyżką do lodów), w kilkucentymetrowych odstępach. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 15 minut, wystudzić. Smacznego :)

 

*Ciasteczka z przepisu Marthy Stewart

21:02, ewa_ciasteczkowakraina , Ciasteczka
Link Komentarze (16) »

Ostatnio udało mi się odwiedzić wreszcie, długo niewidzianych, bliskich znajomych. Pojechaliśmy zobaczyć Ich nowe mieszkanie. Pięknie urządzone, na mnie największe wrażenie zrobił pokój dziecięcy, bajkowy! Na ścianie kolorowe fototapety, które i małych i dużych przenoszą w świat bajek i marzeń. Świetny pomysł, fototapety są coraz bardziej popularne, fajny design w nowocześnie urządzonych wnętrzach. Wiem, bo też mamy, nawet zamówiliśmy w tej samej firmie, http://fototapetynawymiar.com/, sprawdzone, dobre rozwiązania trzeba sobie polecać ;) Po zachwytach nad mieszkaniem przyszedł czas na degustację babeczek, które zaoferowałam się przynieść do kawy ;) Delikatne, puszyste ciasto, udekorowane kakaowym kremem śmietanowym, z dodatkiem czekoladowych kropelek. Pyszności! Jedne z lepszych muffinek, które jadłam, szczególnie krem oszałamia smakiem ;) Bardzo polecam! :)

 

 

  Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, proszę o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres konsek_ewa@o2.pl lub zostaw w komentarzu na facebooku. Fotografię opublikuję na facebookowym profilu Domowej cukierni Ewy :)

Składniki:

  • 125 g cukru
  • 300 g mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 125 g miękkiego masła
  • 200 g jogurtu greckiego
  • 2 jajka

 

 

W jednej misce wymieszać suche składniki, czyli cukier, mąkę, proszek do pieczenia i sodę, dodać masło i trochę zagnieść ciasto.

W drugiej misce połączyć jogurt z jajkami. Suche składniki przesypać do mokrych, wymieszać tylko do połączenia.

Formę na muffinki wyłożyć papilotkami, nakładać ciasto, do 3/4 wysokości foremek.

Piec w temperaturze 180 stopni przez około 25 minut. Wystudzić.

 

Krem czekoladowy:

  • 150 ml śmietanki 36 %
  • 1 - 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
  • groszki czekoladowe

 

Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder, połączyć. Dodać kakao i groszki czekoladowe, wymieszać. Masą śmietanową udekorować babeczki. Smacznego :)

 

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Naleśniki owsiane w nowej, jeszcze smaczniejszej odsłonie :) Wzbogacone o ciemne kakao, smażone, na moim ulubionym ostatnio, oleju kokosowym ;) Świetnie smakują z dodatkiem świeżych owoców, najlepiej truskawek lub malin albo nawet bez żadnych dodatków, są puszyste, delikatne i mięciutkie. Po takim pysznym i sycącym śniadaniu można zabrać się do pracy ;) Zima zimą, ale przed wiosną trzeba zadbać o włosy. Hitem wśród moich koleżanek jest mleczko odbudowujące, nie można zapominać o porządnym szamponie i dobrej odżywce do włosów. A mamie kupiłam serum zagęszczające włosy, też Jej się przyda. To wszystko bez wychodzenia z domu, http://lapuella.pl/ tylko czeka na zamówienie i raz dwa wysyła potrzebne kosmetyki. Tak przygotowana mogę czekać na moment ściągania czapek z głów i zaprezentowania swoich włosów szerszej publiczności ;) 

  Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, proszę o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres konsek_ewa@o2.pl lub zostaw w komentarzu na facebooku. Fotografię opublikuję na facebookowym profilu Domowej cukierni Ewy :)


Składniki:

  • 60 g płatków owsianych
  • 125 ml gorącego mleka
  • 85 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 125 ml maślanki
  • 30 g brązowego cukru
  • 1-2 łyżki kakao
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżki oleju kokosowego

 

Płatki zalać mlekiem i odłożyć do czasu, aż napęcznieją, a mleko wsiąknie. 

Żółtka oddzielić od białek, dodać mąkę, kefir, cukier, kakao, proszek do pieczenia i przygotowane wcześniej płatki. Całość dokładnie połączyć. Odstawić na około 30 minut.

Białka ubić na sztywno. Dodać je do masy i wymieszać.

Naleśniki smażyć na niewielkiej ilości oleju kokosowego. Podawać z ulubionymi dodatkami. Smacznego :)

 


piątek, 15 stycznia 2016

Po Katarzynce przyszedł czas na Kubusia :) Oba ciasta są całkowicie inne, ale i jedno i drugie jest pyszne :) Kubuś to znane i lubiane ciacho, przygotowane na marchewkowym, przecierowym soku. Bardzo smaczne, orzeźwiające, zasmakuje nie tylko najmłodszym. U mnie sok z dodatkiem ananasa i mango, stąd intensywnie żółty kolor :) Polecam!

 

  Jeżeli przygotowałaś/eś danie z tego przepisu, proszę o jego zdjęcie :). Wyślij je na adres konsek_ewa@o2.pl lub zostaw w komentarzu na facebooku. Fotografię opublikuję na facebookowym profilu Domowej cukierni Ewy :)

Składniki na biszkopt:

  • 4 jajka
  • 2/3 szklanki cukru
  • 100 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej

 

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier. Po kolei dodawać żółtka, cały czas miksując.

Do masy jajecznej wsypać przesianą mąkę pszenną i ziemniaczaną, dokładnie wymieszać, najlepiej drewnianą łyżką.

Dno formy o wymiarach 23 x 34 cm wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 160 stopni przez około 35 minut, do tzw. suchego patyczka. Wystudzić.

 

Masa Kubusiowa:

  • 1 l soku przecierowego Kubuś
  • 3 budynie śmietankowe bez cukru
  • 200 g masła

 

Z soku przecierowego i proszku budyniowego ugotować budyń - 3/4 litra soku przelać do garnka z grubym dnem i zagotować. Proszek budyniowy wymieszać z pozostałym sokiem, wlać na wrzątek i ponownie doprowadzić do wrzenia, ugotować gęsty budyń. Wystudzić.

 

Masa śmietankowo - serowa:

  • 350 ml śmietany kremówki
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 500 g homogenizowanego serka waniliowego
  • 1 zagęstnik do śmietany

 

Śmietanę ubić na sztywno, dodać cukier puder, serek homogenizowany i zagęstnik do śmietany, zmiksować, aż masa zgęstnieje, schłodzić.

Wykonanie - na wystudzony biszkopt wyłożyć krem przecierowy, wyrównać. Odłożyć do stężenia. Na stężony krem wyłożyć schłodzoną masę śmietankowo - serową, wyrównać. Schłodzić w lodówce. Przed podaniem oprószyć startą czekoladą lub owocowymi posypkami. Smacznego :)

 


 
1 , 2

Napisz do mnie

konsek_ewa@o2.pl



Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl Top Blogi Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów Lista Blogów Kulinarnych FlyB - Kulinaria